Kawał czasu temu, podczas reaktywacji powszechnie znanej dziś Czytelni, nosiłem się z zamiarem napisania artykułu traktującego o wyglądzie Linuksa. Właściwie to chciałem się skupić na bogactwie możliwości jakie ten system operacyjny oferuje, ale ostatecznie wyszedł z tego bełkot traktujący o ujednoliconym (lepiej lub gorzej) wyglądzie pozostałych dwóch znanych mi systemów operacyjnych (Windows, Mac OS). Bo brakowało mi tej jednolitości w Linuksie, tym bardziej że same części składowe były OK, tyle że każda z innej bajki.
Desktopowe dystrybucje zdały się to zauważyć. Obecnie mamy wiele różnych, które bardzo dbają o jednolitość wyglądu (w OpenSUSE przykładowo, aplikacje używające Qt wyglądają niemal identycznie z korzystającymi z GTK+) i to do najdrobniejszego szczegółu - przez tło w GRUB-ie, przez Usplash, GDM, a na temacie, obramowaniu okien, ikonach i tapecie kończąc. Fajne? Fajne.
Jak na tym tle wypada Debian? No cóż, raczej cienko. Myślę, że główną przyczyną jest sam charakter i przeznaczenie dystrybucji. Nie można jednak zapominać, że Debian może używać dokładnie tych samych programów i narzędzi, jakie są domyślnie dostępne w pozostałych dystrybucjach.
GTK: Shiki-Colors;
Emerald: Shiki-Colors;
Ikony: GNOME-colors;
Tapeta: Conquer the World;
W tle: Songbird, Nautilus i Terminal;
W zasobniku: CheckGmail, gBlip, Tasque i Deluge;
O Songbirdzie wspominałem na blogu już parokrotnie, po raz pierwszy niecałe dwa lata temu. Następne wpisy były mniej entuzjastyczne, ale faktem jest, iż z zainteresowaniem śledzę rozwój tego programu. Kilka dni temu wypuszczona została wersja RC2 dla nachodzącego wydania 0.7 (aktualnie stabilne wydanie oznaczone jest numerkiem 0.6.1, o czym zresztą wspomniałem) tego odtwarzacza, którą miałem przyjemność, raczej nikłą ale o tym zaraz, testować. Okazało się, że nie działa import… muzyki. No więc odtwarzacz muzyczny bez biblioteki plików do odtwarzania przydatny raczej nie był, ale zwróciłem uwagę na nowy wygląd. Wydane wczoraj RC3 błąd z importem zreperowało i już w pełni mogłem poddać testom wersję rozwojową tego odtwarzacza. Wrażenia? Bardzo pozytywne, ale może na sam przód pokaże jak aktualnie Songbird wygląda:

bóg nie jest wielki
Ładnych kilka miesięcy wstecz (niemal rok) Brocha napisał u siebie o książce Christophera Hitchensa bóg nie jest wielki. Zdawałem sobie sprawę, że po przeczytaniu (również wspomnianego u Brochy) Boga urojonego Richarda Dawkinsa i pojawiających się głosach sprzeciwu ludzi wierzących na tak zaprezentowany sposób “polemiki” (choć mnie osobiście ona wcale nie przeszkadzała, ale może dlatego, że jestem ateistą :)), będzie trzeba sięgnąć po jeszcze inne książki o podobnej tematyce aby uzupełnić wiedzę i poszerzyć horyzont postrzegania na różne możliwe spojrzenia, spostrzeżenia, a także życiowe doświadczenia autorów.

The Dark Knight
W ten weekend bodaj w największych kinach we Wrocławiu - czyt. Heliosach i Multikinach - odbyły się premierowe pokazy najnowszego Batmana, The Dark Knight. Nie wiem czym było to spowodowane, może sukcesem Batman Begins z 2005 roku, a może jakimiś innymi czynnikami o podłożu socjologicznym (czyt. marketing ;P), ale o filmie jest głośno, mam wrażenie, od początku tego roku, jak nie wcześniej. Ludzie wyczekiwali premiery z zapartym tchem (dla odmiany ;>) i takiej ilości ludzi na seansie o godzinie 16 jeszcze nie widziałem - nawet nie chcę myśleć, co się działo na seansach późniejszych (:

Nauka a kreacjonizm.
O naukowych uroszczeniach teorii inteligentnego projektu.
John Brockman zaprosił znanych naukowców i intelektualistów o napisanie esejów na temat teorii ewolucji drogą doboru naturalnego oraz przedstawienie swojej opinii na temat teorii inteligentnego projektu (ang. Intelligent Design). Wśród współautorów warto wymienić m.in. Leonarda Susskinda, Daniela Dennetta, Nicholasa Humphrey’a, Richarda Dawkinsa, Lisę Randall (w sumie jest 16 esejów napisanych przez znanych i cenionych na całym świecie naukowców). W polskiej wersji językowej posłowiem, notabene znakomitym, ograniczonym do przedstawienia suchych faktów, cytowania wypowiedzi poszczególnych polityków etc. związanymi z wydarzeniami jesieni 2006 roku (tak, chodzi o wypowiedzi Macieja Giertycha i Mirosława Orzechowskiego na temat teorii ewolucji oraz późniejszych reakcjach społeczności naukowej na owe) opatrzył Piotr Szwajcer.
Zgłaszam się z gorącą prośbą do wszystkich mieszkańców planety - nie skracajcie treści wpisów w swoich kanałach RSS. Nie chodzi mi o to, że nie chce mi się odwiedzać Waszych blogów - jeśli je odwiedzam to i tak to robię, niezależnie od skróconej bądź nie treści w kanale. Chodzi o mobilność - kiedy jadę tramwajem w tym cholernym skwarze i właśnie czuję, że zaczynam “przeciekać”, wyciągam swój telefon i chcę poczytać sobie coś pożytecznego. Ponieważ, jak większość w miarę świeżych modeli telefonów, mój komórek ma wbudowany Czytnik RSS włączam sobie planetę i… No właśnie - część wpisów jest ucięta. Każdy kto choć trochę korzysta z mobilnego internetu w swoim telefonie (czy innym tego typu urządzeniu) zdaje sobie sprawę, jakie są to koszty. Może nie gigantyczne, ale żeby je zmniejszyć (poprzez redukcję liczby zapytań i ilości danych do pobrania) zwracam się z gorącą prośbą - nie ucinajcie treści swoich wpisów w kanałach RSS.
Być może znajdą się tacy, którzy nawet nie wiedzą, że ich wpisy są ucinane. Mogę napisać jak zmienić sposób przesyłania wyświetlania treści w kanałach RSS w WordPressie 2.5/2.6 (gdyż z niego korzystam - może przybędzie ktoś z podobną “mini-instrukcją” dla innych popularnych systemów blogowych):
Panel Administracyjny -> Ustawienia -> Wyświetlanie wpisów -> i przy Dla każdej publikacji w kanale informacyjnym pokazuj zaznaczyć Cały tekst.
To wszystko! (:
Niektórzy zapewne pamiętają jeszcze, nie tak znowu bardzo dawny, wpis z ankietą, w której padło pytanie: Jaką dystrybucję, jeśli nie Debiana?. Pierwsze miejsce zajął tam Arch Linux, drugie Fedora, a na trzecim uplasowało się OpenSUSE. Oczywiste należy pamiętać, że ankieta pozbawiona została nie tylko samego Debiana, ale również wszystkich na debianie opartych dystrybucji, w tym Ubuntu.
Jak też powszechnie wiadomo, używałem przez bardzo długi czas Xfce. Lubię to środowisko z trzech względów - jest lekkie, nie wymaga żadnego menadżera logowania (dzięki czemu można zastosować autologin via rungetty) i korzysta z GTK+. Ten przesadny minimalizm jednak zaczął mi trochę doskwierać, a przybrało to na sile w momencie, kiedy obejrzałem kilka filmików z nowościami w GNOME 2.22 (choć część z nich pojawiła się zapewne już we wcześniejszym wydaniu).
Filmiki można znaleźć tutaj, szczególnie do gustu przypadł mi GVFS, z którego korzystam teraz do łączenia się via SSH lub FTP na okrągło.
…dalszy ciąg »

Richard Bachman brzmi raczej nijako, ale kiedy dodaje się: to pseudonim Stephena Kinga, od razu zmienia się postać rzeczy. A przynajmniej można mieć taką nadzieję.
Podobno do napisania Wielkiego marszu inspiracją była rzeczywista sytuacja zaistniała w trakcie II wojny światowej, którą nazwano Marszem śmierci. Tyle, że przytoczony link odnosi się do innych wydarzeń. Pozwolę więc sobie przytoczyć, co zostało o tym wydarzeniu napisane w samej książce:
Chodzi o słynny Marsz Śmierci, czyli drogę, którą amerykańscy i filipińscy obrońcy półwyspu Bataan (Filipiny) odbyli pieszo przez wyspę Luzon do japońskiego obozu jenieckiego podczas drugiej wojny światowej (1942). Był to typowy marsz na wyczerpanie. Jeńcy, którzy nie mieli siły iść dalej, byli zabijani; olbrzymia część żołnierzy, którzy skapitulowali, zginęła po drodze. Prawdopodobnie to właśnie wydarzenie było bezpośrednią inspiracją do napisania przez Stephena Kinga tej powieści.

Kto to jest Yann Martel? Co ma oznaczać ten tytuł? Życie Pi? To jedna z tych książek, która może i wpadłaby jakoś w moją rękę, ale z całą pewnością nie wypożyczyłbym jej. Nieznany autor, dziwny tytuł i taka sobie okładka. Wiem, wiem, książki nie ocenia się po okładce, ale to byłby tylko jeden z czynników. Byłby.
Złożyło się jednak, że mam dziewczynę, która tę książkę przeczytała i… wypożyczyła ją także dla mnie. Miło. Ba! Bardzo miło! Pozycja okazała się być prawdziwą bombą.







Ostatnie komentarze
RSSPyoter, Pakos, Pyoter, Hadret, witek, Pyoter, Livio, salvadhor
Hadret, zielonynietoper, Hadret, Pawouek, zielonynietoper, avalan, harnir, Hadret, shutdownrunner, RYNIEK [...]
Hadret, tremor, Katka, Churajia, hacafin, Hadret, Churajia, Katka, hacafin, Churajia [...]
spinnaker, batwing, Hadret, bartkorn, Dinven, Brocha, CoSTa, Hadret, byte
spinnaker, Livio, Hadret, hm, PyoterG, DK, DK, batwing, Hadret, Olek Nowodziński [...]